MORO Simone

[ Powrót do listy ]
     Na Dniach Lajtowych: 2006
Simone Moro, urodzony w Bergamo we Włoszech w 1967 roku, jest przewodnikiem alpejskim, sportowcem, instruktorem, w latach 1992-1996 był trenerem F.A.S.I (Narodowa Włoska Kadra Wspinaczki Sportowej). Wspina się od 13 roku życia i dzisiaj cały swój czas poświęca wspinaczce, głównie w stylu alpejskim, w najwyższych górach świata (Himalaje, Karakorum, Tien Szan, pamir, Andy, Patagonia i Antarktyda)

W 1992 roku podjął próbę zdobycia Everestu, w 1993 roku zdobywał w zimie Aconcaguę i Cerro Mirador. W tym samym roku wspinał się na Makalu, w 1994 na Shishę Pangmę i Lhotse, a w rok później, w 1995, na Kangczendzongę; rok 1996 to Dhaulagiri i Shisha Pangma, 1997 - Lhotse, zima na Annapurnie. W 1998 znowu Everest, ponadto Pik Lenina (7134), Pik Korżeniewska (7105), Pik Komunizma (7495), Chan Tengri (7010) i Everest w 2000. Marble Wall w zimie 2001, Everest-Lhotse w 2001, Cho Oyu i Everest w 2002, Mount Vinson na Antarktydzie w 2002 i Kilimandżaro w 2003…

Niektóre z tych szczytów zostały zdobyte. Pierwszym, wielkim sukcesem dla Simone była próba wejścia na Lhotse, (8516) w 1994 roku. Droga od wysokości 6330 m., pod wierzchołek zajęła zaledwie 13 godzin (17 godzin w całości). Kilka metrów od wierzchołka został zakończony atak z powodu złych warunków pogodowych i zasp śnieżnych.
Kolejnym ważnym osiągnięciem było połączenie skajnie trudnie wspinaczki skałkowej do 8b z wejściem na ośmiotysięcznik w tym samym sezonie, w roku 1994. Co ważniejsze, pokonanie trudności 8b i droga z jednej góry na następną, ośmiotysięcznik, została pokonana bez tlenu. Niewielu wspinaczom (może nikomu) udało się połączyć wspinaczkę w tak skrajnych warunkach i w tym samym sezonie.
 


Ostatnie osiągnięcia Simone to zdobycie 4 siedmiotysięczników w Rosji zaledwie w 33 dni (rekord), W 1996 roku zrobienie "Supercalaneta" na zachodniej ścianie Fitz Roya (3341m.), zaledwie w 25 godzin na wierzchołek i z powrotem. W tym samym roku Simone zdobył południowy wierzchołek Shisha Pangma (8008 mnpm) bez tlenu, z bazy w 27 godzin (w tym 20 godzin wspinania). W drodze powrotnej zjechał na nartac z wysokości 7100.

 

26 maja 1997 Simone powrócił na Lhotse, czwartej co do wysokości góry świata, znowu bez tlenu. Zdobył ją razem z Anatolim Bukrejewem. W grudniu 1997 roku Simone po raz pierwszy spróbował zimą pokonać południową ścianę Annapurny. Z powodu śmiertelnego wypadku Bukrejewa, atak szczytowy nie doszedł do skutku.

 

Ostatnie, godne uwagi wspinaczki, to podwójne zdobycie Everestu w 2000 i w 2002 roku, wejście na Cho Oyu (8201) i zdobycie Mount Vinson (4895 m) na Antarktydzie, także w roku 2002. Rok 2003 rozpoczął się wejściem na Kilimandżaro (5895 m) oraz otrzymaniem ważnej nagrody i uznania, czyli Fair Play Pierre de Cubertin, przyznanej w Paryżu przez UNESCO, oraz wręczeniem Złotego Medalu za Męstwo z rąk włoskiego prezydenta Ciampi i regionu Lombardii. Simone także otrzymał od American Alpine Club prestizową nagrodę David Sowles. Powyższe nagrody i odznaczenia dostał za ratowanie angielskiego alpinisty Toma Moores'a podczas wspinaczki na Lhotse (8516m). Bez tlenu, powyżej granicy 8000 metrów, w ciężkich warunkach Simone znalazł i zniósł na dół alpinistę.

 

MYŚLI

 

"Nawet jeśli motywacja jest złożona i indywidualna, moja koncepcja alpinizmu jest taka, jak wiele innych. Wspinam się tak jak wielu, którzy zdecydowali się zrozumieć działanie nie jako cel życia, ale jako sposób na odkrywanie i kochanie życia. Wspinanie się w górach świata to sposób na poznawanie kultur, ludzi i ich problemów na całym świecie. Wspinaczka to także sposób na poznawanie swoich własnych granic, technik i psychiki. To sposób na uświadomienie sobie barier, które każdy może przeskoczyć dzięki swojej determinacji, motywacji i treningom. Te same cechy motywują ludzi do zmian otoczenia w pracy lub zmieniania i podnoszenia poziomu ich uczuciowego i/lub towarzyskiego życia.

 

Jeśli ludzie są stymulowani tymi samymi bodźcami, tylko różnie ukierunkowanymi, nie nastąpił wreszcie moment, by przestać nazywać alpinistów szaleńcami!?"

Podziel się    
Dni Lajtowe są świętem ludzi gór, cyklicznym spotkaniem wszystkich członków i sympatyków Polskiego Klubu Alpejskiego. Tak naprawdę, klubowicze czekają na festiwal cały rok. Jest to jedna z niewielu okazji, aby spotkaæ siê w tak dużym gronie i podsumować dokonania Klubu z całego sezonu. Naturalnie magnesem są też nasi wspaniali goście, których w tym roku również nie zabraknie. »
Projekt i wykonanie: HotelPRO © Wszelkie prawa zastrzeżone Polski Klub Alpejski 2012