MONIKA WITKOWSKA

[ Powrót do listy ]
     Na Dniach Lajtowych: 2013

Całe jej życie obraca się wokół podróży, z którymi związane są różne pasje. Góry są jedną z dwóch najważniejszych - druga to żeglarstwo, od pewnego czasu głównie w rejonach polarnych (rejsy od Grenlandii po Czukotkę, na Antarktydę, chociaż ma za sobą też m.in. opłynięcie Przylądka Horn czy przejście Pacyfiku oraz Atlantyku). Poza tym Monika jeździ na nartach i snowboardzie, nurkuje, pływa na windsurfingu, zrobiła kursy: paralotniowy i spadochronowy, latała na motolotniach, trochę też biega (gł. półmaratony).

Przygodę z górami rozpoczęła jeszcze w czasach szkolno-harcerskich, wędrując wówczas po Bieszczadach, potem zrobiła uprawnienia w Studenckim Kole Przewodników Beskidzkich, a następnie różne dodatkowe kursy (skałkowy, lawinowy, górskiej turystyki zimowej etc.). Przy zdobywaniu gór nie nastawia się na wyczyn –  ważne jest dla niej nie tylko stanięcie na szczycie, ale także widoki, ciekawe historie, wewnętrzne przeżycia czy spotkani ludzie. Często wchodzi na góry które ma „po drodze” w swoich podróżach (tak było choćby z ekwadorskimi wulkanami Chimborazo i Cotopaxi), takie, które się jej szczególnie spodobały (np. Matterhorn), które mają ciekawe historie (np. Ararat), wyjątkową scenerię (np. Mt Margherita w Ruwenzori) albo po prostu takie, które traktuje je „szkoleniowo” (z tego powodu w ramach wypraw GOPRowskich zdobywała Elbrus czy Aconcaguę, a wcześniej – Mt Blanc). Tegoroczna wyprawa na Everest miała jako cel nie tylko wejście na szczyt, ale także zweryfikowanie różnych opinii na temat słynnego kolosa. Wchodząc na najwyższą górę świata Monika nie miała prywatnego szerpy ani przewodnika – wchodziła sama, w dniu kiedy na górze były tylko nieliczne osoby. Twierdzi, że wyprawa byłaby udana i nie żałowałaby wyłożonych na nią oszczędności życia, nawet jeśliby szczytu zdobyć się nie udało i że w większości kwestii wcale nie jest na Evereście tak, jak piszą żądne sensacji media. O tym jak było i dlaczego Góra Gór jest ciekawa, opowiada książka, jaka jesienią br. ukaże się nakładem wydawnictwa „Bezdroża”.


Monika jest absolwentką Zarządzania na Uniwersytecie Warszawskim, jednak usiłując połączyć pasję z pracą, została dziennikarką piszącą o podróżach i aktywnych formach spędzania czasu. Przez długi czas prowadziła dodatek „Turystyka” w Gazecie Wyborczej, teraz pisze jako wolny strzelec dla różnych czasopism (od „Vivy” czy „Sukcesu” po „Podróże”, „Travelera”, „Poznaj Świat”, „N.P.M.”, „Góry” i inne). Jest autorką kilkunastu przewodników i książek (ostatnia to „Kurs Czukotka”, wydana wiosną 2013 r. przez National Geographic), do tego współautorką (na zasadzie autorskich rozdziałów) około 20 różnych pozycji. Żeby mieć materiał do pisania, niemal cały czas jeździ po świecie – w dużej mierze na własną rękę, z plecakiem, ulubionym namiotem, autostopem lub wykorzystując lokalne środki lokomocji, bardzo często w pojedynkę. Jak na razie odwiedziła ok. 160 różnych krajów na wszystkich kontynentach, przy czym najbardziej lubi państwa islamskie, rejony arktyczne oraz, co oczywiste, kraje gdzie są góry (nie dziwne że na liście ulubionych jest Nepal). Ponieważ trudno wszędzie jeździć za własne pieniądze, Monika w charakterze przewodnika czy pilota prowadzi też grupy – większość z nich to trasy „przygodowe”, np. z dżunglą amazońską, spaniem na pustyni, raftingami etc., no i trekingi – np. na Kilimandżaro czy do bazy pod Mt Everestem. 


Aktualnie Monika odrabia długi po Evereście. Nie przeszkadza jej to przygotowywać kolejne wyprawy – w planach są kolejne szczyty, także z grona tych najwyższych.
Na Dni Lajtowe Monika przyjedzie prosto z… Indii!

Podziel się    
Dni Lajtowe są świętem ludzi gór, cyklicznym spotkaniem wszystkich członków i sympatyków Polskiego Klubu Alpejskiego. Tak naprawdę, klubowicze czekają na festiwal cały rok. Jest to jedna z niewielu okazji, aby spotkaæ siê w tak dużym gronie i podsumować dokonania Klubu z całego sezonu. Naturalnie magnesem są też nasi wspaniali goście, których w tym roku również nie zabraknie. »
Projekt i wykonanie: HotelPRO © Wszelkie prawa zastrzeżone Polski Klub Alpejski 2012