BIENIEK Mieczysław

[ Powrót do listy ]
     Na Dniach Lajtowych: 2008
"Spotkali się podczas castingu do filmu Roberta Glińskiego "Benek". - Nagle wszedł Miecio i zaczął opowiadać, jak to było u ludożerców. Pomyślałem sobie, że to niezły materiał na film o mitomanie. Dopiero gdy wyjął albumy ze swoimi zdjęciami, przekonałem się, że to niezwykły człowiek - opowiada Paweł Wysoczański, student Wydziału Radia i Telewizji im. Krzysztofa Kieślowskiego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
 
Mieczysław Bieniek był górnikiem w kopalni Wieczorek i kopalnia była całym jego życiem - do momentu wypadku. Uraz głowy i zaawansowana pylica spowodowały, że lekarze skierowali go na rentę. Postanowił znaleźć inny cel w życiu. Wyruszył w świat.
 
O tym niezwykłym człowieku Paweł Wysoczański postanowił opowiedzieć w filmie "W drodze". Wybrali się razem do Dalajlamy w Indiach, bo to było największe marzenie Mietka. Premiera filmu odbyła się w katowickim Centrum Sztuki Filmowej.
 
Dla Bieńka było to nowe doświadczenie, bo dotąd po świecie jeździł sam. - Początkowo bałem się tej podróży, ale teraz już wiem, że Paweł to mój przyjaciel - mówi.
 
Dziekan Wydziału Radia i Telewizji Krystyna Doktorowicz też miała obiekcje. - Uważałam początkowo, że to szaleństwo. W sztuce jednak trzeba ryzykować - twierdzi.
 
Nie planowali dokładnie trasy ani noclegów. Spali, gdzie się dało, podróżowali i żyli tak jak napotykani prości ludzie. Właśnie w ten sposób Bieniek zwiedza świat. Jako przykład podaje wyprawę do Bejrutu. - Wyszedłem w Katowicach na autostradę, trzymając w rękach kartkę z napisem Bejrut. Wielu kierowców patrzyło na mnie jak na wariata. Wreszcie ktoś się zatrzymał. Wariatem nie jestem. Do Bejrutu w końcu dojechałem - opowiada.
 
Film o wyprawie do Dalajlamy spotkał się ze świetnym przyjęciem publiczności. Jest błyskotliwą opowieścią o pełnym temperamentu człowieku, który stawia czoło wszelkim przeciwnościom. Chociaż Mieczysław Bieniek nie zna języków obcych (angielski w stopniu bardzo słabiutkim), przemierza świat, nie zważając na skrajne warunki, wychodzi z najtrudniejszych opresji. Koledzy z kopalni żartem mówią o nim "Kolumb z Nikisza", a on pokazuje im, że wystarczy wdrapać się na najwyższą hałdę, która dotąd przysłaniała cały świat. Spogląda z jej szczytu i już odnajduje się siłę do kolejnej wyprawy_dni.
 
Nie traci hartu ducha, ale też cierpliwości, co szczególnie było widać, gdy przekonywał kolejnych ludzi o tym, że musi się zobaczyć z Dalajlamą, by wręczyć mu dwa wyhaftowane łabędzie. Co ciekawe, jako argument, że jest kimś ważnym, zadziałało… jego zdjęcie w górniczym mundurze galowym. Bieniek jest człowiekiem o ogromnej fantazji i uporze. Barwnym, pełnokrwistym. Młodemu reżyserowi udało się w filmie pokazać te rysy postaci, a to, że przebył z nim drogę, pozwoliło mu zrozumieć bohatera.
 
"W drodze" to bardzo osobisty film Pawła Wysoczańskiego, który ma już na swoim koncie nagradzane filmy krótkometrażowe: "Bez końca", "Punkt widzenia" i "Dzieci". Tym razem był nie tylko reżyserem, ale również autorem zdjęć i kierownikiem produkcji. Współautorami filmu są: Michał Sosna i Filip Załuska (zdjęcia), Tomasz Cierpiałowski i Krzysztof Stasiak (dźwięk), Cezary Grzesiuk (montaż).
 
Wydział Radia i Telewizji chce przygotować teraz film w wersji "konkursowej", chociaż już się boję, by w tłumaczeniu na język angielski nie zatracił on klimatu. Bo jak tu przetłumaczyć gwarę śląską czy uwypuklić, z jak mizerną znajomością angielskiego Bieniek wyrusza w świat. Przede wszystkim jednak Wydział (jako producent) i współpracująca z nim Instytucja Kultury "Silesia Film" powinny pomyśleć o kolejnych otwartych pokazach filmu "W drodze", bo chociaż jego akcja rozgrywa się w dalekim świecie, to opowiada on o śląskim, upartym człowieku".
 
POLSKA Dziennik Zachodni
Regina Gowarzewska-Griessgraber
Podziel się    
Dni Lajtowe są świętem ludzi gór, cyklicznym spotkaniem wszystkich członków i sympatyków Polskiego Klubu Alpejskiego. Tak naprawdę, klubowicze czekają na festiwal cały rok. Jest to jedna z niewielu okazji, aby spotkaæ siê w tak dużym gronie i podsumować dokonania Klubu z całego sezonu. Naturalnie magnesem są też nasi wspaniali goście, których w tym roku również nie zabraknie. »
Projekt i wykonanie: HotelPRO © Wszelkie prawa zastrzeżone Polski Klub Alpejski 2012